Radioactive_ utworzono 4 lipca 2009 utworzono 4 lipca 2009 (edytowane) No cóż, pewnie nie we wszystkich rejonach Polski, ale w moim mieście akurat tak, jest inwazja małych robaczków tzw. przecinków. Są upierdliwe, łażą po ludziach wywołując swędzenie, osiadają na szybach, rezydują na parapetach itp. Któregoś razu włączam laptopa a tu... coś mi łazi po ekranie. Odruchowo dotknęłam palcem, żeby to coś zrzucić, no, ale nic, on jest w środku. :/ Tak sobie łaził i łaził. Wypróbowałam sposoby znalezione w Internecie np. wyłączanie laptopa i przystawienie z boku lampki, by zwabić intruza do światła, no, ale bez rezultatu. Obecnie przecinek się nie rusza, możliwe, że zdechł, także na samoistne wyjście czy zwabienie nie mam co liczyć. Macie jakieś propozycje, co z tym zrobić? Nie chcę rozkręcać laptopa, jest nowy. Poza tym, podobno, teraz matryce są jakoś tak robione, że warstwy są sprasowane i nie ma opcji rozbierania jej, tylko wymiana. Na jakimś forum przeczytałam, że komuś z powodu przecinków wymienili matrycę na nową w serwisie (w ramach naprawy gwarancyjnej). Czy to możliwe? Liczę, że może zaschnie i opadnie na dół, się okaże... A jeśli nie, to będę chyba musiała z nim żyć, ale nie wiadomo, czy kolejny nie wlezie, a jednak nie chce mieć na ekranie cmentarza przecinków. Mnie akurat to rozprasza. Proszę o radę, co w takiej sytuacji zrobić.
Gość komentarz 4 lipca 2009 komentarz 4 lipca 2009 Heh...mam ten sam problem. Wlazło badziewie za matrycę i z własnej głupoty docisnąłem ekran i zgniotłem robaka. Mogłem poczekać aż dojdzie do krawędzi i wtedy ewentualnie go zgnieść lub poczekać aż jakoś zniknie, ale wykonałem bezmyślny odruch i mam na ekranie czarną kropeczkę. Niby jest mała ale znajduje się mniej więcej na środku ekranu. Już się powoli przyzwyczaiłem...ale wkurza mnie to, że nie mogę tego badziewia usunąć. Nie wiem czy specjalnie z tego powodu zmieniliby mi matrycę na nową (mam ASUSA), a zresztą nie wiem czy bym wysyłał go na gwarancje z tego powodu. Stało się wielka szkoda, ale trzeba z tym żyć dalej:D
ywis komentarz 5 lipca 2009 komentarz 5 lipca 2009 Spróbuj zareklamować skoro piszesz, że notebook jest nowy. Nic przecież nie masz do stracenia, jedynie możesz na tym zyskać, osobiście bym próbował.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.